13 grudnia 2015
Panie, nie zważaj na moją słabość i na moją nędzę, ale na miłość, którą poruszyłeś w moim sercu do Ciebie;
O, Panie, łagodny i cichy,
zabrałeś mnie na Twe Niebiańskie Pałace,
aby zaprosić mnie na Twoją Bogatą Ucztę,
karmiąc mnie Niebiańską Manną,
ukoronowałeś moją tak biedną duszę
Twoją niewymowną Miłością;
zajrzałeś do okna mojego serca,
aby ukwiecić je Twoim Spojrzeniem,
odnawiając każdą jego cząstkę;
Twoje Słowa zauroczyły moje serce
i poruszyły moją duszę, aby zawołała:
„Pan w Swoim Współczuciu dał mi odrodzenie, ażeby wysączyć czystą mirrę z moich ust, aby Go czcić, aby Go wysławiać, aby Mu śpiewać…”
a Ja, Moja ukochana, ukoronowałem twoją duszę szafirami; czasami cię odcinałem, aby mieć ciebie tylko dla Siebie; och tak! nie musisz patrzeć za przyjaźniami gdzieś indziej, czyż Moje Światło ci nie wystarcza? jaką potrzebę dała ci ziemska troska? odseparowałem ciebie od wielu rzeczy, które Mi przeszkadzały i chociaż czasami byłaś nieświadoma siebie, zmagając się, żeby się ich trzymać, ponieważ ciało twoje jest słabe, Ja, twój Król i Bóg, przemogłem twoje pragnienia, pragnienia, które cię oczarowały; chcę Mojego naczynia dla Siebie, chcę Mojego naczynia czystego, chcę Mojego naczynia, aby miało istotę wszelkiego dobra!
odpędziłem dla Moich Spraw wszelką opieszałość i jakąkolwiek inną słabość, którą twój duch mógł mieć; zastąpiłem je darami Mojego Ducha; Vassulo, nawet jeśli niektórzy z twoich gnębicieli brzmią jeszcze niczym kakofonie i są oburzeni Moim językiem, a jeszcze bardziej oburzeni wyborem, jakiego dokonałem, módl się również za nimi, ażeby przyjęli tę radość, jaką daję sercom skruszonym, kiedy ich serca otwierają się, aby Mnie przyjąć, aby przyjąć to Orędzie, które oświeca serca, przyciągając je do Mnie tak bardzo blisko; a kiedy już odnowię te zatwardziałe serca, odnowię ich prawość, przyłączając je do Mnie oraz ich duszę tak zubożałą; a kiedy już wytępię ich występki, posiądę ich; i to, co niegdyś było terenem zabrudzonym, teraz będzie błogosławionym, oczyszczonym i uzdrowionym, uwolnionym spod wszelkiego zła! takie są Moje Drogi Mądrości;
kwiecie, bądź jak radar, aby wykryć zło, kiedy przychodzi w twój zasięg;1 bądź piękną duszą! Moja bliskość do ciebie może przemienić ciebie w piękną duszę, żebyś pozwoliła Mi wtargnąć do swojej duszy z Moim Światłem oświetlającym ciebie, tak że kiedy ujrzą ciebie, ujrzą Mnie, niech więc nasze zjednoczenie będzie tak zupełne, że jak poruszysz swoją ręką, twoja ręka będzie Moją Ręką, Moje Oczy będą w twoich oczach;
niech wszyscy, którzy nie wiedzą, dowiedzą się, że nikt nie jest odpowiedni, aby być przy Mnie, waszym Bogu, lecz Ja, który jestem Panem Młodym całego Mojego stworzenia, każdy kto przyłącza się do mnie, staje się dla Mnie oblubienicą; i będzie żyć prawdziwym życiem we Mnie; Ja jestem Jednym i jedynym, który daje Życie;
jednak ja jestem tak nieznacząca i w głowie mi się miesza, że Ty nie tylko spojrzałeś na mnie, ale i objawiłeś mi Siebie! po dziś dzień nie potrafię tego zgłębić czy pojąć! jak to może być, że ten Bóg, tak Chwalebny, Nieśmiertelny w Swoim Blasku spojrzał na mnie, objawił mi Siebie, mówił do mnie, splatając Siebie ze mną w Swoim Objęciu; jest to prawdziwie czyste szaleństwo!
ach, Vassulo, jestem twoim Ojcem, twoim Stworzycielem, czyżbym więc nie miał kochać Mojego dziecka i tej, którą stworzyłem? należysz do Mnie; wy wszyscy należycie do Mnie! Zaiste, Ja jestem w tobie, a ty we Mnie; duszo Mojego Serca, upewnij się, że dokonam Mojego Dzieła w tobie, co przekracza twoją zdolność;
nie przestawaj zatem odpowiadać na Moje Wezwania i niech nie przykrzy ci się pisanie Mojego Hymnu Miłości; niech Moje Słowa będą niczym ogień, płomienie namiętności; tak!2 nie rozumiałaś, miałem wówczas na myśli, kiedy powiedziałem tobie, że będziesz Mi służyła z namiętnością; namiętność przychodzi po prawdziwej metanoi, pochłaniając ciebie w płomieniach miłości, płomieniach namiętności, do Mnie, twojego Boga i pragnieniu przypodobania Mi się i pragnieniu odczuwania Mojej Obecności; płomieniach namiętności, które ogrzewają twoje serce, aby było spragnione Mnie, twojego Boga, namiętności, aby dać poznać Moje Święte Imię, namiętności niczym ogień, który przychodzi przez Ducha Świętego, aby pragnąć czynić jedynie Moją Wolę, Moją Wolę, która poprosiła ciebie, abyś ożywiła Mój Kościół, abyś upiększyła go Moją Wiedzą i zjednoczyła;
przyszedłem do ciebie wyrazić Moje pragnienia, jakie mam wobec Mojego Kościoła; Ja jestem Bogiem, Stworzycielem i powiadam tobie, że przez Moją Moc będę umacniał nadal ten kwiat, który zaszczepiłem w Sobie, tak żeby nikt nie zdołał go wyrwać, zadusić lub zadeptać, nawet nie przez najgorszy huragan jaki, Mój wróg, diabeł, mógłby wzbudzić przeciw niemu; zakorzeniłem ciebie dobrze w Moim Ciele, gdzie twoje korzenie są zakorzenione mocno i są odżywiane dobrze; nasycona Moją Krwią, wzmocniona Moim Światłem i osłonięta Moją Ręką; Moja straż nad tobą będzie ciągła…
niegodną, jaką jestem, pokochałeś mnie w tak niewymowny sposób, aby ukazać wielkość Twojej Miłości, jaką masz do całej ludzkości, Miłości bezwarunkowej; Miłości, która napełnia duszę radością, Miłości ojcowskiej, która prowadzi do poświęcenia wszystkiego dla zbawienia…
namiętność uwielbienia Ciebie, mój Panie, niech pozostanie w moich żyłach, nienasycone pragnienie, jakie dałeś mojej duszy, aby dać poznać Twoje Święte Imię, niech zwiększy się we mnie;
dlatego bądź Moją apostołką Miłości i Jedności; pozostań we Mnie, a Ja pozostanę w tobie; bądź w pokoju, dawaj Mi zawsze swój czas! ic
